środa, 26 grudnia 2012

Grr...Grrr....Grr...

12 komentarzy:
 -.-

Ja nie wiem...Dlaczego?! Dlaczeeegooooo?!
Ale dobra, najpierw może powiem Wam dlaczego wpisuję to 'dlaczego' xD
Dnia 22.12.12 Akemiś siedziała i nałogowo pisała, żeby zdążyć z oneshotem, żeby moi kochani czytelnicy byli zadowoleni, żeby uczcić fakt, że prowadzę tego bloga już od dwóch lat! >.<
I co? Pisałam na innym laptopie, nie mogąc zapisać nic w Wordzie. Ale nie przejęłam się tym, w końcu od czego jest blogspot?
Taaak...Tak więc gdy skończyłam, dodałam notkę i ustawiłam, żeby dodała się 23 rano.
Nie było mnie tutaj ani 23, ani 24, ani 25. Nie było zbytnio jak. I wchodzę dzisiaj i co moje oczy widzą? Albo czego nie widzą?! Nie dość, że się nie dodał, to wcale tego nie ma w zapisanych.
Za co x.x
Fakt, mogłabym to przepisać, ale po pierwsze, nie wyjdzie jak było, po drugie, wielu części pewnie zapomniałam, a po trzecie - nie chce mi się.
Tak, zawsze tak miałam. Gdy coś się skasowało, po prostu nie mogłam tego przepisać, do tego stopnia mi się nie chciało.
Powiem tylko, ze Dana porwał bałwan ( tutaj dedykacja dla Lou, która podsunęła mi ten pomysł) xD
Bardzo dziękuję wszystkim czytelnikom i komentującym za wytrwałość, którą razem ze mną ''praktykowali'' przez te dwa lata! Wiecie, aż jestem dumna z siebie, że tyle wytrwałam! Chociaż, patrząc na fakt, że jeszcze nie skończyłam pierwszej serii...chyba powinnam się trochę przyłożyć xD
Ale tak czy inaczej, jestem naprawdę wdzięczna za Wasze wsparcie i komentarze.
Niedługo dodam nowy rozdział, aby choć trochę zrekompensować brak tego oneshota! I wiecie, ostatnio jedna z czytelniczek słusznie zauważyła, że fabuła najpierw była komedią, potem romansem, następnie dramatem, a teraz, od rozdziału z numerkiem 74, zaczął się kolejny ''etap''. A jaki, dowiecie się w następnym rozdziale! :D